sobota, 25 października 2014

Rozdział Drugi

Mam wieczne pióro
Dostałem od dobrego przyjaciela
Spełnia moje wszystkie życzenia
Stoję na tym lotnisku i nie wiem co zrobić.Gdzie iść czy w ogóle co zrobić.Może na początek pojadę do jakiegoś hotelu,tak to będzie dobry pomysł.Zadzwoniłam po TAXI podałam adres lotniska i usiadłam na walizce zastanawiając się po co ja tu przyjechałam.Jakiś impuls nie wiem po prostu po zakończeniu szkoły spakowałam wszystko i przyszłam na lotnisko w czasie drogi rozważając gdzie pojadę i wypadło na Londyn.Niby tak po prostu ale jakaś część mnie ciągnęła mnie tu bo miała nadzieje,że go spotkam.No tak ten tajemniczy On to mój przyjaciel z dzieciństwa taka wiecie przyjaźń na zawsze,na dobre i złe i te sprawy nazywa się
-Panienko!-z moich zamyśleń wyrwał mnie starszy kierowca taksówki
-Przepraszam-wstawałam i już chciałam wziąć torbę ale wyprzedził mnie ten uprzejmy staruszek-Dziękuje-odpowiedziałam i wsiadłam do samochodu.Podałam adres jakiegoś nie drogiego hotelu i oparłam się o szybę myśląc co będzie później.
-Coś się stało?-zdziwiona pytaniem przez chwilę nie odpowiadałam.
-Znikł,nie ma go,zostawił-wypowiedziałam te słowo obojętnym tonem aż sama się zdziwiłam,że na taki mnie stać jeśli o nim mowa.
-Może wróci?
-Nie wiem proszę pana ja tak bardzo bym chciała wiedzieć czy wróci.
-Wszystko co dla nas najlepsze odchodzi ale może też wrócić w niespodziewanym momencie. Należy się 4 funty kochanie.
-Tak proszę i dziękuje-podałam kochanemu facetowi pieniądze i wyszłam z TAXI razem z walizką.

Wszystko co dla nas najlepsze odchodzi ale może też wrócić w niespodziewanym momencie.
Te słowa wyryły się w mojej pamięci.
Chciało mi się płakać ale udało mi się być silną weszłam do hotelu,zakwaterowałam się i wchodząc do pokoju dałam upust emocją.
Chciałabym go przy sobie tak po prostu,żeby mnie przytulił otarł łzy i powiedział,że już nigdy nie pozwoli mi się popłakać.Chciałabym by było tak jak kiedyś.

______
Komentujcie!
ROZDZIAŁ NIE SPRAWDZONY

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz