Obudziłam się rano ubrana w wczorajsze rzeczy. Wzięłam zwykłe czarne rurki,białą bluzkę,bieliznę i poszłam do łazienki wziąć prysznic. Znowu pod prysznicem zaczęłam płakać. Tęsknie za nim,pewnie wam wydaję się to dziwne nie widziałaś go tyle lat a nawet pod prysznicem płaczesz. Ale taka jestem. On był dla mnie najważniejszy,na równi z mamą,tatą. Jedyny prawdziwy przyjaciel,którego nie obchodziło jak wiele moi rodzice zarabiają. Jedyny prawdziwy. Szczery,inteligenty,zabawny... dość kurwa Anne przestań o nim myśleć.Nie zapomnisz o nim i myślenie teraz o czymś innym nic nie da-odezwał się ten popieprzony głos w mojej głowie.
Kobieto musisz zmienić swoje życie i to jak najszybciej. Wyszłam z pod prysznica wytarłam ciało a włosy wysuszyłam hotelową suszarką. Ubrałam się a włosy spięłam w koka. Wyszłam z łazienki z planem na dzisiejszy dzień. Założyłam czarne trampki i poszłam na miasto zjeść śniadanie i pozwiedzać. Dość szybko doszłam do jakiejś małej restauracji i zamówiłam tosty. Po zjedzonym posiłku poszłam pozwiedzać. Ruszyłam w stronę Big Bena gdy wpadła na mnie zapłakana dziewczyna. Chwyciłam ją za nadgarstki,żeby nie upadła.
-przepraszam-wyłkała
-nic się nie stało,mogłam uważać.Coś się stało?
-dużo do opowiadania
-nie mam planów na dziś więc chodź- pociągnęłam nowo poznaną dziewczynę do kawiarenki obok.
-Anne
-Roxy
____________________
Specjalnie skróciłam 4 rozdział pojawi się wtedy gdy będzie JEDEN komentarz:)))))
sobota, 22 listopada 2014
piątek, 14 listopada 2014
HEJ!:)
Niedługo pojawi się ZWIASTUN wykona go strona http://dolina-zwiastunow.blogspot.com/ :)
Rozdział pojawi się jeszcze w listopadzie!!:)x
Po prostu mam w teraz w rodzinie taki rozgardiasz:)
Buziaki!x
Rozdział pojawi się jeszcze w listopadzie!!:)x
Po prostu mam w teraz w rodzinie taki rozgardiasz:)
Buziaki!x
sobota, 25 października 2014
Rozdział Drugi
Stoję na tym lotnisku i nie wiem co zrobić.Gdzie iść czy w ogóle co zrobić.Może na początek pojadę do jakiegoś hotelu,tak to będzie dobry pomysł.Zadzwoniłam po TAXI podałam adres lotniska i usiadłam na walizce zastanawiając się po co ja tu przyjechałam.Jakiś impuls nie wiem po prostu po zakończeniu szkoły spakowałam wszystko i przyszłam na lotnisko w czasie drogi rozważając gdzie pojadę i wypadło na Londyn.Niby tak po prostu ale jakaś część mnie ciągnęła mnie tu bo miała nadzieje,że go spotkam.No tak ten tajemniczy On to mój przyjaciel z dzieciństwa taka wiecie przyjaźń na zawsze,na dobre i złe i te sprawy nazywa sięMam wieczne pióroDostałem od dobrego przyjacielaSpełnia moje wszystkie życzenia
-Panienko!-z moich zamyśleń wyrwał mnie starszy kierowca taksówki
-Przepraszam-wstawałam i już chciałam wziąć torbę ale wyprzedził mnie ten uprzejmy staruszek-Dziękuje-odpowiedziałam i wsiadłam do samochodu.Podałam adres jakiegoś nie drogiego hotelu i oparłam się o szybę myśląc co będzie później.
-Coś się stało?-zdziwiona pytaniem przez chwilę nie odpowiadałam.
-Znikł,nie ma go,zostawił-wypowiedziałam te słowo obojętnym tonem aż sama się zdziwiłam,że na taki mnie stać jeśli o nim mowa.
-Może wróci?
-Nie wiem proszę pana ja tak bardzo bym chciała wiedzieć czy wróci.
-Wszystko co dla nas najlepsze odchodzi ale może też wrócić w niespodziewanym momencie. Należy się 4 funty kochanie.
-Tak proszę i dziękuje-podałam kochanemu facetowi pieniądze i wyszłam z TAXI razem z walizką.
Wszystko co dla nas najlepsze odchodzi ale może też wrócić w niespodziewanym momencie.
Te słowa wyryły się w mojej pamięci.
Chciało mi się płakać ale udało mi się być silną weszłam do hotelu,zakwaterowałam się i wchodząc do pokoju dałam upust emocją.
Chciałabym go przy sobie tak po prostu,żeby mnie przytulił otarł łzy i powiedział,że już nigdy nie pozwoli mi się popłakać.Chciałabym by było tak jak kiedyś.
______
Komentujcie!
ROZDZIAŁ NIE SPRAWDZONY
niedziela, 19 października 2014
Rozdział Pierwszy
Wstaje, mimo tylu ran
Gdyby to ode mnie zależało już by mnie tu nie było.
Gdyby to ode mnie zależało nie uciekłby.
Gdyby to ode mnie zależało byłabym z Nim.
Gdyby to ode mnie zależało właśnie teraz bym go przytulała.
Gdyby to ode mnie zależało byłabym szczęśliwa.
Gdyby to ode mnie zależało bylibyśmy razem
Gdyby to ode mnie zależało.
Tak bardzo byśmy chcieli być szczęśliwi,prawda?
Tak bardzo byśmy chcieli mieć to pierdolone szczęście
Może ono kiedyś przyjdzie?
A może nie?
A może jest duże i stawia małe kroki?
A może jest małe?
A może w ogóle szczęście nie istnieje?
A może szczęście to też miłość?
A jak kochasz to jesteś szczęśliwy
Tylko Ty musisz kochać ze wzajemnością
Dlatego jestem nieszczęśliwa.
I chyba chce być jeszcze bardziej
Co ja tu kurwa robię...
Udajesz, że jesteś taka silna, a tak naprawdę nie umiesz sobie z niczym poradzić i wszystko doprowadza cię do płaczu. Oszukujesz samą siebie.
_____________________
WitamXD
Czekam na jakiś komentarz...
Proszę zostawcie swoją opinie:)
Do następnego(prawdopodobnie 25/26):)
sobota, 18 października 2014
Prolog
Ja? Ja jestem obrzydliwie zwyczajna, proszę pana. Nie mam figury modelki.Nie śledzę hitów mody,nie układam fryzury przez pół godziny. Najprawdopodobniej nie potrafiłabym pana rozbawić czy zaskoczyć jakimś kreatywnym pomysłem. Potykam się o własne sznurówki, ale nie jestem słodką dziewczynką, którą cały świat ma potrzebę bronienia. Po prostu jestem. Taka zwyczajna, przewidywalna, nudna do obłędu.Jestem i chyba kocham proszę pana.Ale ja nie chce kochać.To boli,bardzo boli.
Bohaterowie
Anne Fox
15.05.1996
,,Nie widziałam cię już od czterech lat
I nic. Jestem może bledsza,
Trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca,
Lecz widać można żyć bez powietrza"
I nic. Jestem może bledsza,
Trochę śpiąca, trochę bardziej milcząca,
Lecz widać można żyć bez powietrza"
Roxy Flack
16.08.1996
,,To była największa miłość mojego życia.
On mógł nawet powiedzieć,że przyjdzie w nocy i mnie zabije,
a ja zostawiłabym otwarte na oścież drzwi"
Niall Horan
13.09.1993
,,Czy można tęsknić za kimś,
kogo naprawdę się nigdy nie miało?"
Zayn Malik
12.01.1993.
,,Dobre słowo cenniejsze od chleba"
Louis Tomilson
24.12.1991.
,,Kto nie ma odwagi do marzeń
nie będzie miał siły do walki"
Harry Styles
01.02.1994
,,Gdy w przyjaźni jedynym co was łączy jest płeć
Bądźcie czujni-
miłość już was obserwuje"
Liam Payne
29.08.1993
,,Idź wyprostowany wśród tych co idą na kolanach,
wśród odwróconych plecami i obalonych w proch ,
ocalałeś po to aby żyć,bądź wierny idź"
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)